FANDOM



Obi-Wan Kenobi, znany również jako Ben Kenobi, był jednym z najbardziej znanych Jedi schyłkowego okresu Republiki. Bohater wojen klonów, uczeń Qui-Gon Jinna, a także mistrz i mentor Anakina Skywalkera, jak i jego syna, Luke'a

Biografia Edytuj

Przybycie na Naboo Edytuj

Gdy w roku 32 BBY Federacja Handlowa rozpoczęła blokadę planety Naboo, Obi-Wan był jeszcze padawanem Qui-Gon Jinna. Mistrz i uczeń zostali tam wysłani na polecenie Wielkiego Kanclerza Valoruma jako negocjatorzy. Misja zakończyła się jednak fiaskiem, a rycerze Jedi wraz z królową Amidalą zmuszeni byli uciekać. W międzyczasie Qui-Gon uratował życie Gunganina - Jar Jar Binksa, a potem zabrał go ze sobą, wbrew zastrzeżeniom Obi-Wana. Po raz kolejny okazało się, że uczeń i mistrz mimo, iż darzą się ogromnym szacunkiem i przyjaźnią, mają w wielu sprawach odmienne zdanie. Jinn skłonny do nagłych decyzji, skupiony na chwili obecnej był przeciwieństwem Obi-Wana, który zawsze wybiegał myślą naprzód, tracąc przy tym kontakt z Żywą Mocą - o czym Jinn często mu przypominał.[4]

Spotkanie Anakina Edytuj

Podczas ucieczki z Naboo ich statek uległ uszkodzeniu i zmuszony był awaryjnie lądować na Tatooine. Tam Qui-Gon spotkał chłopca wrażliwego na Moc, Anakina Skywalkera. Kenobi - podobnie, jak jego mentor - był pod wrażeniem ilości midichlorianów we krwi chłopca, ale uważał, że był on zbyt duży, by mógł przejść szkolenie Jedi. Równie sceptyczne nastawienie przejawiała Rada Jedi, Jinn jednak spierał się z mistrzami i ostatecznie oświadczył, że weźmie Anakina na ucznia, ponieważ Obi-Wan jest już gotów do prób. Lojalny uczeń, chociaż mocno urażony decyzją mistrza, poparł go w obliczu Rady, co nie przeszkadzało mu później wyrazić się niepochlebnie o jego poczynaniach. Konflikt między nimi szybko znikł, gdy wraz z królową - która chciała podjąć walkę z okupantami - wrócili na Naboo

Pojedynek z Darthem Maulem Edytuj

Zobacz główny artykuł: Pojedynek na Naboo..

Prócz armii droidów na drodze stanął im Lord Sithów - Darth Maul, który związał obu rycerzy w długim i zaciekłym pojedynku. W jego trakcie Kenobi został uwięziony za laserową barierą ochronną i tym samym stał się świadkiem sceny, w której Maul przebił mieczem Qui-Gona. Pełen gniewu rzucił się na Sitha, zaskakując go tym, jednak chwilę później, pchnięty Mocą, wylądował wraz ze swym mieczem w studni generatora, desperacko jednak chwycił się gzymsu, który uratował go przed upadkiem. Gdy Darth Maul napawał się swoim zwycięstwem, Kenobi niespodziewanie wyskoczył z szybu i w locie chwycił miecz mistrza. Ta chwila nieuwagi wystarczyła, by przepołowić Sitha na pół. Kenobi przysiągł jeszcze umierającemu mistrzowi wyszkolić młodego Skywalkera. Rada, będąc pod ogromnym wrażeniem dokonań młodego Jedi, przyznała mu tytuł rycerza, a także zgodziła się, by przyjął Anakina na swego padawana wbrew sprzeciwowi samego Yody

Początek wojen klonów Edytuj

Bitwa o Geonosis.

W roku 22 BBY Kenobi został ze swym uczniem oddelegowany jako ochrona senator Padmé Amidali, dawnej królowej Naboo, na której życie czyhał nieznany zamachowiec. Mistrz z miejsca zauważył emocje, jakie targały jego padawanem w obecności dawnej znajomej. Gdy zabójca podrzucił do sypialni kobiety jadowite kouhuny, Obi-Wan bez wahania wyskoczył przez okno, by udać się w pościg. Dzięki sprytowi rycerza niedoszły zabójca, który ukrył się w jednym z klubów nocnych, sam się ujawnił. Niestety zmiennokształtna Zam Wesell została zabita trującą strzałką, nim udało się z niej wydobyć jakieś informacje. Później, pomimo jawnych wątpliwości Obi-Wana, Anakin został wyznaczony jako eskorta dla Padmé w drodze do jej domu. W tym czasie Kenobi sam rozpoczął poszukiwania zleceniodawcy zabójstwa. Przy pomocy informacji dostarczonych przez przyjaciela z dolnych poziomów Coruscant, Dextera, oraz Yody i jego małych uczniów, Obi-Wan trafił na deszczową planetę Kamino, która w niewyjaśniony sposób została usunięta z archiwów Jedi. Na miejscu Jedi dowiedział się o zleceniu stworzenia armii dla Republiki, które klonerom powierzył 10 lat wcześniej mistrz Jedi Sifo-Dyas. Spotkał również łowcę nagród Jango Fetta, dawcę materiału genetycznego dla klonów, oraz jego syna - Bobę. Kenobi przekonany, iż to Jango jest odpowiedzialny za zamach na Amidalę, próbował go zatrzymać. Doszło między nimi do starcia, z którego łowcy udało się uciec. Kenobi ruszył w pościg i trafił na planetę Geonosis, która okazała się miejscem spotkania Separatystów, oraz ich tajną fabryką droidów bojowychPrzywódcą Ruchu Separatystycznego był hrabia Dooku - były mistrz Jedi. Podczas wysyłania wiadomości o swoim odkryciu Kenobi‎ został złapany i uwięziony, a Dooku - dawny mistrz Qui-Gona - usiłował przeciągnąć go na swoją stronę, zdradzając mu, iż na czele Senatu Galaktycznego stoi Mroczny Lord Sithów, Darth Sidious. Zaprosił go do wspólnej walki z nim, ale Obi-Wan odrzucił propozycję, za co został skazany na śmierć na arenie za szpiegostwo. Za podobną zbrodnię poddani egzekucji mieli zostać również Padmé i Anakin, którzy ruszyli mu na ratunek. Na arenie zmuszeni byli stawić czoła trzem bestiom; Kenobiemu w udziale przypadł ulubieniec publiczności, acklay.[6]

Gdy skazańcom udało się uzyskać przewagę, do akcji wkroczyły droidy bojowe, ale w tej samej chwili ujawnili się też Jedi, którzy przybyli z odsieczą. Wywiązała się regularna bitwa, podczas której Anakin i Kenobi ruszyli w pościg za Dooku. Niecierpliwość młodszego Jedi przyniosła obu rany, ale od śmierci uratował ich Yoda. Hrabiemu udało się jednak uciec

Bitwa o Christophsis Edytuj

Pomoc humanitarna Edytuj
Cody: Wygląda na to, że generał Skywalker zaczął walkę.
Obi-Wan: To dla mnie żadna niespodzianka. Zwłaszcza, że wydałem mu całkiem inny rozkaz.[7]

Nieoczekiwanie Separatyści zaatakowali i zablokowali, bogatą w zasoby mineralne, planetę Christophsis. Wojska lądowe Republiki zostały uwięzione na powierzchni planety, gdzie musiały stawiać opór najeźdźcom. Były uczeń Obi-Wana, Anakin został przydzielony do eskortowania transportowców z zaopatrzeniem. Jednakże jego misja nie przejawiała żadnych postępów, przez co Kenobi wyruszył mu na pomoc, z nowym, niewykrywalnym statkiem opracowanym przez wojskowych Republiki.[7]

Kenobi prezentuje Skywalkerowi niewidzialny statek.

Gdy mistrz Jedi zdołał skłonić swojego byłego ucznia do chwilowego wycofania się z pełnionej misji, przekazał mu dowodzenie nad nowym statkiem, dzięki któremu mógłby dostarczyć zapasy dla wojsk bez najmniejszych przeszkód. Skywalker początkowo chciał wykorzystać nową technologię do ataku z zaskoczenia, lecz spotkało się to ze stanowczym sprzeciwem Obi-Wana.[7]

W końcu Anakin zgodził się wykonać powierzone mu zadanie. Tymczasem admirał Wullf Yularen odkrył, że wrogimi siłami dowodzi osławiony i dotąd uważany za zmarłego, admirał Trench. Podczas misji Skywalkera, Obi-Wan obiecał zająć się problemem Separatystów.[7]

Gdy jednak wróg wysłał na powierzchnię Christophsis bombowce typu Hyena, były uczeń Kenobiego postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Obi-Wan się temu stanowczo sprzeciwił lecz Skywalker go zignorował. Na szczęście dla Republiki, Anakinowi powiódł się atak, w którym najbardziej wykorzystał swój spryt.[7]

Mimo niechęci, Obi-Wan pogratulował swojemu byłemu uczniowi wyników oraz obiecał zająć się pozbawioną dowódcy, flotą Separatystów.[7]

Zdrada Slicka Edytuj
Obi-Wan: "Ventress, a już myślałem, że nie będę się dobrze bawił."
Asajj: "Cała przyjemność po mojej stronie Obi-Wanie. Tęskniłam."[8]

Jedi postanowili uprzykrzyć życie Separatystom. Wylądowali na Christophsis i przygotowali plan, który miał utrudnić nieprzyjacielowi podbijanie planety. Wojska Republiki osiadły w dwóch na przeciw siebie leżących wieżach. W jednej z nich znajdował się Obi-Wan i oddział klonów, a w drugiej Anakin z takim samym wsparciem.[8]

Nie minęło dużo czasu, a podwładni Kenobiego zauważyli, że nadchodzą droidy. W chwili gdy Jedi miał rozkazać gotowość do walki, jego drużyna została niespodziewanie zaatakowana przez wrogie siły. Poprzez efekt zaskoczenia siły Obi-Wana ponosiły duże straty, przez co musiał wezwać pomoc Anakina. Młody Skywalker wezwał kanonierkę, by ich ewakuowała z południowej wieży, po czym rozkazał swoim ludzion wystrzelenie lin przez okno i udanie się na pomoc jego byłemu mistrzowi.[8]

Dzięki wsparciu Anakina, Obi-Wan oraz jego wojska, mogli się spokojnie wycofać. W ostatniej chwili odwrotu, kapitan Rex urwał głowę droidowi taktycznemu, by móc później przeanalizować dane z jego pamięci.[8]

Po powrocie do centrum dowodzenia, Obi-Wan i Anakin, zostali poinformowani, że Separatyści wiedzieli o ich tajnym planie. Jedi byli zaskoczeni, że w ich szeregach istniał zdrajca. Kenobi stwierdził, że najlepszym sposobem na poznanie przyczyny zdrady jednego z Republikanów, będzie złożenie wizyty Separatystom. Na odchodne, Obi-Wan polecił Rexowi i Cody'emu, by spróbowali odnaleźć przeciek w ich systemie ochrony. [8]Jedi wyruszyli w stronę głównej bazy Konfederacji. Ku ich zdziwieniu, żaden patrol droidów ich nie zaatakował, ani nie zatrzymał. Anakin skwitował to tym, że nieuchronnie kierują się w pułapkę. Dodał też, że to Separatyści będą bardziej żałować tej przygody.[8]

Po dotarciu do bazy wroga. Jedi udali się do wnętrza budynku, na jego wyższe piętra. Tam spotkali Asajj Ventress. Obi-Wan przywitał ją ironicznie, mówiąc, że jej obecność wyeliminuje tymczasowo nudę z tej misji. Zabójczyni wyraziła to samo zdanie, po czym rozpoczęła się walka. Mimo przewagi jaką mieli Jedi, Ventress utrzymywała równy poziom pojedynku. Gdy Jedi zażądali jej poddania, usiadła na ziemi i poprosiła, by spróbowali ją aresztować.[8]

W pogoni za Ventress.

Gdy tylko strażnicy pokoju zrobili krok naprzód, Asajj włączyła swoje miecze, skierowane w podłogę, tym samym doprowadzając do zniszczenia jej i upadku swoich przeciwników o piętro niżej. Po tym wydarzeniu Anakin zaproponował wycofanie się lecz Kenobi nie chciał puścić zabójczyni wolno. Gdy Jedi ponownie ruszyli do ataku, Ventress rozpoczęła ucieczkę.[8] Obi-Wan i Anakin ruszyli natychmiast za nią. Na zewnątrz okazało się, że przybyło wsparcie dla wojsk Separatystów. Wiedząc, że nic nie zdziałają, Jedi postanowili rozpocząć odwrót. Wykorzystali do tego dwa skradzione STAPy.[8]

Po powrocie do bazy, Kenobi oraz Skywalker, byli świadkami aresztowania sierżanta Slicka, który okazał się być agentem wroga. Jedi nie mogli uwierzyć, że ktoś taki jak on mógł dopuścić się zdrady swoich braci.[8]

Na domiar złego, Jedi dowiedzieli się, że zdrajca zniszczył prawie cały magazyn broni, łącznie z czołgami i myśliwcami. Rex i Cody poinformowali ich, że ocalały tylko działa przeciwpancerne AV-7. Ten aspekt ucieszył Obi-Wana, gdyż w ich stronę zmierzała ogromna armia droidów.[8]

przyczółek Edytuj
"Coś się chyba stało z twoją tarczą, generale."
— Obi-Wan do Whorma Loathsoma, po zniszczeniu generatorów tarcz wroga.[9]

Nie upłynęło dużo czasu, a wspomniana armia nawiązała kontakt bojowy z wojskami Republiki. Obi-Wan oraz Anakin rzucili się w wir bitwy. Starszy Jedi nakazał swojemu byłemu uczniowi, by zaatakował wrogie jednostki z innej strony, sam zaś razem z komandorem Codym, stawił opór droidom ukrywając się w okopach.[9]

Generał Kenobi i komandor Cody podczas bitwy o Christophsis.

Gdy Kenobi zauważył, że Anakin, słuchając jego rozkazu, atakuje wojska Konfederacji, polecił swoim ludziom, by zaatakowali Separatystów otwarcie. Wojska Republiki ruszyły na roboty z całą mocą. Mimo wielu poległych, pierwsza fala uderzeniowa została odparta. Kenobi i Skywalker zgodnie stwierdzili, że do wygrania bitwy potrzebne są im posiłki od admirała Yularena.[9]

Jedi nawiązali wiadomość ze statkiem admirała, po czym dostali zapewnienie, że wsparcie już do nich ruszyło. Gdy wymieniony wcześniej statek wylądował, z jego wnętrza wyszła jedna osoba. Była nią Torutanka, Ahsoka Tano. Jedi zdziwili się widokiem jej widokiem oraz powiedzieli jej, że oczekiwali na wsparcie. Tano odpowiedziała, że mistrz Yoda nie wiedział nic o potrzebie wysłania wsparcia, dlatego przyleciała tylko ona. Dziewczyna dodała też, że mogą spróbować nawiązać połączenie z jej wahadłowca.[9]

Zadowoleni, Jedi nawiązali kontakt z admirałem. Strażnicy pokoju mieli dostać posiłki, które mogły przesądzić wynik bitwy. Wtedy Obi-Wan postanowił przeprowadzić prawidłową prezentację, bo zgodnie z jego domysłami, Ahsoka miała być jego nowym padawanem. Gdy jednak mistrz Jedi przedstawił się i wziął dziewczynę pod swoją opiekę, ta z pokorą odparła, że została przydzielona do Skywalkera. Anakin nie przyjął tego spokojnie i z początku uznawał to za nieporozumienie. Kenobi powiedział mu, by dbał o swojego ucznia i nie zapominał o nim. Wkrótce Skywalker oraz Tano, oddalili się.[9]

W oczekiwaniu na wsparcie.

Po jakimś czasie został podniesiony alarm. Wojska Konfederacji wracały pod osłoną tarczy ochronnej. Wiedząc, że ciężkie działa na nic się nie zdadzą, Jedi postanowili ułożyć jakiś plan działania. Wtedy Ahsoka podsunęła, żeby ktoś zniszczył generatory wrogich osłon. Mimo niechęci Anakin poparł ją wniosek, co w znacznym stopniu przyczyniło się do akceptacji tego planu przez Kenobiego.[9]

Skywalker i jego uczennica wyruszyli na swoją misję, natomiast Obi-Wan został ze swoimi oddziałami. Generał poczekał w ukryciu, aż jego wojska znajdą się pod powierzchnią tarczy, po czym rozkazał atak. Ofensywa nie trwała długo, gdyż przewaga liczebna wroga była zbyt duża. Wtedy Kenobi rozkazał kapitanowi Rexowi, by wycofał ich siły, podczas gdy on powstrzyma nieprzyjaciół.[9]

Gdy tylko klony odeszły, mistrz Jedi wyłączył swą broń i powiedział, że się poddaje. Na spotkanie mu, wyszedł generał Whorm Loathsom. Obi-Wan chcąc zyskać na czasie, by misja Skywalkera i Tano doszła do skutku, zaproponował omówienie warunków kapitulacji.[9]

Wrogi dowódca początkowo znosił zachcianki Kenobiego. Zapewnił mu napój, po czym przeszedł do sedna. Mistrz Jedi nie spieszył się jednak. Po pewnym czasie, cierpliwość Loathsoma dobiegła końca. Wrogi generał zażądał od Jedi, wydania rozkazu do poddania się wojsk Republiki. Wtedy Obi-Wan odparł szczerze, że liczył, że tarcze ochronne zostaną już wyłączone.[9]

Obi-Wan Kenobi aresztuje Whorma Loathsoma.

Jak na komendę, pole zaczęło znikać. Widząc to, mistrz Jedi natychmiast uwolnił się z uścisku strzegących go droidów, po czym odzyskał swoją broń i wziął za zakładnika generała Loathsoma. Wrogi dowódca bojąc się o swoje życie, poddał wojska.[9]

Ku radości armii Republiki, na planetę przybyły obiecane wcześniej posiłki, którymi dowodził mistrz Yoda. Obi-Wan wyruszył na spotkanie z sędziwym mistrzem, po czym powitał go serdecznie. Dodał też, że Anakin nie jest zadowolony z przydzielenia mu ucznia.[9]

Gdy Skywalker i Tano wrócili ze swojej misji, Yoda zapytał go czy to prawda. Ten jednak zaprzeczył i wyraził nadzieję, że współpraca z Togrutanką ułoży się pomyślnie. Słysząc to mistrz Yoda, zlecił tej dwójce odnalezienie syna Jabby, na planecie Teth. Dodał też, że mistrz Kenobi będzie w tym czasie negocjował z przywódcą Huttów. Po odejściu Anakina i Ahsoki, Obi-Wan wyraził obawę czy jego były uczeń jest gotowy na przyjęcie padawana. Na te słowa mistrz Yoda powiedział, że Skywalker z pewnością jest na to gotów, problem w tym czy pozwoli odejść Ahsoce po ukończeniu szkolenia.[9]

Współpraca z Jabbą Edytuj

Nie martw się. Jestem pewien, że Jabba jest w dobrym nastroju.
— Obi-Wan do R4-P17.[9]

Zgodnie z życzeniem mistrza Yody, Obi-Wan udał się na Tatooine, do pałacu Jabby. Tam mistrz Jedi zapewnił przywódcę klanu Huttów, że jego syna szuka jeden z najlepszych rycerzy w zakonie. W zamian za dostarczenie Rotty do domu, Republika miałaby wolną rękę w podróżowaniu przez terytoria Jabby.[9]

Hutt chcąc odzyskać swojego jedynego syna, dał Jedi jeden obrót planety na dostarczenie go do jego pałacu. Zastrzegł też, że jeśli siły Republiki zawiodą to odnalezieniem Rotty zajmą się Separatyści.[9]

Po zakończeniu wizyty w pałacu Hutta, Obi-Wan wrócił do swojego myśliwca, po czym nawiązał połączenie z Anakinem. Poinformował swojego byłego ucznia o czasie jaki ma na wykonanie swojej misji oraz obiecał, że w miarę możliwości dołączy do niego.[9]

Bitwa o Teth Edytuj

Asajj: Mistrzu Kenobi. Jak zwykle gonisz za Skywalkerem. Jakie to żałosne.
Obi-Wan: Sprzątam bałagan po Anakinie i jednym ze śmieci jesteś ty, Ventress.[9]

Po powrocie na swój statek, Obi-Wan rozkazał wybranie współrzędnych Teth. Po przybyciu w okolicę planety, mistrz Jedi wsiadł do swojego myśliwca, by ruszyć z pomocą Anakinowi, który zmagał się z siłami wroga na powierzchni. Kenobi zabrał ze sobą myśliwce, które natychmiast stały się użyteczne. Po wejściu w atmosferę Teth, Obi-Wan i jego podwładni stoczyli walkę z myśliwcami wroga.[9]

Republikańskie siły odniosły zwycięstwo, przez co mistrz Jedi mógł wylądować na powierzchni. Tam Kenobi dowiedział się, że Skywalker oraz Tano odnaleźli Hutta oraz, że starają się opuścić planetę. Obi-Wan przez chwilę walczył ramię w ramię z klonami, po czym ruszył do wnętrza klasztoru, wokół którego toczyła się bitwa.[9]

Obi-Wan kontra Asajj.

W środku mistrz Jedi natrafił na ślad Asajj Ventress. Gdy doszło do ich spotkania, rozpoczęła się walka. Kenobi prowokował Mroczną Jedi, przez co doprowadził do wytrącenia przez nią swojej broni. Gdy jednak zabójczyni miała zadać ostateczny cios, uniknął go i przywołał swój miecz.[9]

Walka ruszyła na nowo. Na wyrównanym poziomie, przeciwnicy zmagali się na różnych płaszczyznach. W końcu Kenobi postanowił opuścić klasztor, dlatego wyskoczył przez jedno z okien. Ventress ruszyła jego śladem. Po chwili oboje wyczuli, że Anakin, Ahsoka oraz Hutt, opuścili Teth.[9]

Wiedząc, że dalszy pojedynek nie ma większego sensu, Obi-Wan zaproponował Asajj, zakończenie go. Mroczna Jedi jednak rzuciła się na niego z furią, co miało być zasłoną dymną dla wezwanego myśliwca typu Vulture. Zanim Kenobi zorientował się, że Ventress chce uciec, było już za późno.[9]

Po ucieczce Mrocznej Jedi, Obi-Wan dołączył do klonów i razem z nimi stawił opór resztkom sił wroga. Po jakimś czasie bitwa dobiegła końca lecz nie skończyła się praca mistrza Jedi. Jak sam zaznaczył w rozmowie ze swoim byłym uczniem, musiał po nim posprzątać. Gdy skończył udał się wraz z mistrzem Yodą i wojskami Republiki na Tatooine, gdzie Anakin i Ahsoka, za pomocą senator Amidali, ustanowili traktat z Huttami, pozwalający na swobodne poruszanie się Wielkiej Armii Republiki, po Zewnętrznych Rubieżach.[9]

Kryzys Malevolence Edytuj

Grievous: "Generale Kenobi, czy naprawdę myślał pan, że zostawiłbym hipernapęd bez ochrony?"
Obi-Wan: "Wszystko jest możliwe. Dzisiaj jakoś mi nie zainponowałeś."
— Podczas próby zniszczenia hipernapędu Malevolence.[10]

W pewnym okresie wojny, Republika zaczęła masowo tracić okręty wojenne. Spowodowane było to atakami nowej, tajnej broni Separatystów. Rada Jedi zaniepokojona tym faktem, wysłała Plo Koona, by odnalazł tą groźną technologię.[11]

Po jakimś czasie, Anakin Skywalker nawiązał połączenie Radą. Młody Jedi poinformował swoich zwierzchników, że mistrz Koon odnalazł wroga w układzie Abregado i że poprosił o wsparcie. Mistrzowie zgodnie stwierdzili jednak, że nie należy ryzykować utraty kolejnych statków, przez co zabronili Skywalkerowi opuszczania swojego stanowiska, a tym samym udzielenia pomocy mistrzowi Koonowi.[11]

Obi-Wan i Plo Koon podczas ataku na Malevolence.

Po jakimś czasie Obi-Wan skontaktował się ze swoim byłym uczniem, by sprawdzić jak wypełnia powierzony mu rozkaz. Ze zdziwieniem mistrz Jedi odkrył, że Skywalker opuścił swoje stanowisko i że wyruszył do układu Abregado. Korzystając z okazji, Kenobi zapytał o efekty poszukiwań Plo Koona, który poniósł porażkę z nową bronią wroga.[11] Mistrz Jedi dowiedział się, że akcja Anakina i jego uczennicy Ahsoki, nie przyniosła żadnych efektów. Słysząc to Obi-Wan rozkazał swojemu byłemu uczniowi, by natychmiast wracał do swojej floty. Zrezygnowany rycerz potwierdził otrzymanie rozkazu, po czym połączenie zostało zerwane.[11]

Mimo to polecenia Kenobiego zostały zlekceważone. Skywalker i Tano kontynuowali swoje poszukiwania, aż w końcu odnaleźli Plo Koona i odkryli, że tajna broń wroga to w rzeczywistości statek o nazwie Malevolence.[11]

Gdy Anakin Skywalker odkrył, że generał Grievous, dowodzący Malevolence, zmierza zaatakować stację medyczną nieopodal Ryndellii, opracowano plan mający na celu przeszkodzenie Separatystom.[12]

Podczas gdy były uczeń Obi-Wana zamierzał przelecieć przez mgławicę Kaliidę, by szybciej znaleźć się koło stacji, Kenobi zdecydował się na lot sprawdzonym szlakiem. W sile trzech niszczycieli, flota mistrz Jedi wskoczyła w nadprzestrzeń.[12]

Gdy Republikanie przybyli w okolice stacji medycznej, zastali uszkodzony i uciekający Malevolence. Generał Kenobi zdecydował się na podjęcie pościgu za wrogim okrętem. Po skontaktowaniu się z Anakinem, pogratulował mu dobrze wykonanej pracy i zapewnił go, że w razie konieczności, wezwie go na pomoc.[12]

Siły Kenobiego nieustannie ostrzeliwały Malevolence, lecz odległość od nieprzyjacielskiego okrętu byłą zbyt duża, by działa Republiki mogły mu zaszkodzić. Po jakimś czasie pojawił się Anakin, który już wypoczął na pokładzie stacji medycznej. Jedi postanowili nawiązać kontakt z Luminarą Unduli. Gdy to już uczynili, dowiedzieli się, że mistrzyni jest zajęta inną bitwą.[10]

Upłynęło trochę czasu, gdy Ahsoka poinformowała innych Jedi o pojawieniu się małego statku z Naboo, w okolicy Malevolence. Chcąc uniknąć zestrzelenia sojuszniczego okrętu, Jedi postanowili wywołać jego właściciela. Okazało się, że pilotującą jacht jest senator Amidala. Strażnicy pokoju rozkazali jej uciekać, lecz było na to za późno, gdyż wróg schwytał jej statek za pomocą promienia ściągającego.[10]

W tej sytuacji Republikanie odwołali ostrzał Malevolence. Po chwili namysłu, Anakin Skywalker postanowił ruszyć pani senator na pomoc, a Obi-Wan zdecydował mu się towarzyszyć. Po wejściu na pokład Twilight, mistrz Jedi zapytał swojego byłego ucznia czy ma jakikolwiek plan. Rycerz odpowiedział mu, że zamierza wykorzystać awarię nieprzyjacielskiego krążownika i przycumować przy jednej ze śluz awaryjnych. [10]

Kenobi uznał to za śmiałe posunięcie, ale nie sprzeciwiał się Skywalkerowi. Po krótkim locie, Jedi dotarli na Malevolence. Po jakimś czasie skontaktowała się z nimi Ahsoka Tano i powiedziała, że senator Amidala nawiązała z nią połączenie. Togrutanka przekierowała rozmowę z senator do Obi-Wana i Anakina. Dodała również, że znalazła idealne miejsce na spotkanie Jedi i pani polityk.[10]

Obie strony potwierdziły przyszłe miejsce spotkania, po czym niezwłocznie ruszyły. Po jakimś czasie, strażnicy pokoju dotarli do wskazanego przez Tano pomieszczenia. Tam po krótkiej chwili odnaleźli Amidalę, która walczyła z droidami wroga. Po pokonaniu robotów, Jedi rozdzielili się, gdyż w między czasie zaginął C-3PO, którego Obi-Wan zobowiązał się odnaleźć.[10]

Walka z Grievousem.

Poszukiwania robota nie trwały długo. Kenobi znalazł go na jednej z platform komunikacyjnych, lecz nie zdołał go przenieść do siebie, gdyż droid został porwany przez rozpędzony pociąg. Po chwili z mistrzem Jedi skontaktowała się Amidala i poinformowała go, że gdy podsłuchała rozmowę Grievousa, dowiedziała się, że hipernapęd Malevolence wkrótce miał zostać naprawiony.[10] Kenobi obiecał zająć się tą sprawą, lecz gdy przybył do sali z hipernapędem, czekały na niego wojska Separatystów z Grievousem na czele. Jedi nie zamierzał się poddać. Za pomocą Mocy zniszczył większość droidów, po czym rozpoczął ucieczkę. Cyborg niezwłocznie ruszył jego śladem.[10]

Wrogowie trafili na jedną z kolejek, gdzie stoczyli mały pojedynek. Jednak Obi-Wan nie chciał walczyć z generałem Konfederacji, więc gdy nadarzyła się okazja, uciekł. Jedi udał się w kierunku swojego statku. Tam spotkał Skywalkera, Amidalę i towarzyszące im droidy. Gdy tylko Kenobi wszedł na pokład, Anakin uruchomił Zmierzch i oddalił się od Malevolence.[10]

Republikanie nie mieli jednak szczęścia, gdyż generał Grievous ruszył za nimi w pościg. Podczas gdy były uczeń mistrza Jedi zajmował się pilotażem statku, senator Amidala obsadziła działko laserowe. Po krótkiej chwili Jedi otrzymali zawiadomienie, że statek wroga wchodzi w nadprzestrzeń. Obi-Wan zaniepokoił się tym faktem, lecz Anakin powiedział, by nie martwił się tą kwestią. Zgodnie ze słowami rycerza, gdy tylko Malevolence spróbował uciec, rozbił się o pobliski księżyc. Widząc czego dokonał jego były uczeń, Kenobi pogratulował mu świetnie przeprowadzonej akcji.[10]

Sabotaż na księżycu Rishi Edytuj

W miarę upływu czasu, Obi-Wan i Anakin zwiększali swoje wysiłki odnośnie poszukiwań generała Grievousa. Podczas gdy oni trudzili się przywódcą droidów, Rex i Cody wyruszyli na szereg inspekcji baz Republiki.[13]

Mistrz Jedi widział zmęczenie swojego byłego ucznia, dlatego doradził mu, by odpoczął przez jakiś czas. Skywalker jednak nie chciał się na to zgodzić, mówiąc, że odpocznie gdy schwytają Grievousa.[13]

Jedi czczą pamięć Hevy'ego.

Gdy nadszedł czas wiadomości od inspektorów wysłanych na księżyc Rishi, Jedi porzucili swoje dotychczasowe zajęcia. Ku ich zdziwieniu nie otrzymali żadnego raportu od Cody'ego i Rexa. Początkowo Obi-Wan zrzucał winę na kapitana, twierdząc, że przejął on nawyki Skywalkera, lecz gdy przy następnej próbie, również nie nawiązali kontaktu, Kenobi zaczął się martwić.[13] Po jakimś czasie sygnał o braku zagrożenia nadawany przez stację, został urwany. Jedi zorientowali się, że księżyc został zaatakowany przez Konfederację, przez co wyruszyli z całą flotą, by stawić czoła wrogowi.[13]

Po przybyciu w okolice księżyca, spowodowali odwrót nieprzyjaciela, gdyż mieli przewagę liczebną. Okazało się, że stacja została zniszczona przez jednego z klonów tam służących. Gdy Rex, Cody i dwóch ocalałych żołnierzy, wrócili na statek Jedi, Obi-Wan i Anakin zaaranżowali małą uroczystość mającą na celu złożenie hołdu Hevy'emu oraz odznaczenie Echo i Fivesa.[13]

Stacja nasłuchowa wroga Edytuj

Więc chyba dobrze zrozumiałem? Ryzykowałeś misję, swoich ludzi, nawet padawana, żeby ratować droida?
— Obi-Wan do Anakina , po zniszczeniu stacji Skytop.[14]

W nieokreślonym czasie wojny, siły Republiki zaczęły odnosić liczne porażki w starciach z generałem Grievousem. Chcąc przerwać złą passę, Anakin Skywalker, który miał za zadanie bronić ostatniego przyczółka w sektorze Bothan, planety Bothawui, zaplanował zasadzkę, w którą miał wpaść dowódca droidów.[15]

Gdy dowiedział się o tym Obi-Wan, skontaktował się ze swoim byłym uczniem i doradził, by nie podejmował niepotrzebnego ryzyka, a co za tym idzie wycofał się. Skywalker nie brał takiego posunięcia pod uwagę, gdyż jak to ujął, wraz z Bothawui, Separatyści zgarnęliby cały sektor. Młody Jedi zapewnił swojego mentora, że przygotował pułapkę, dzięki której to oni wyjdą zwycięsko ze starcia z Grievousem.[15]

Obi-Wan obserwuje jaki plan ma Anakin Skywalker.

Słowa Anakina się sprawdziły. W niedługim czasie od zakończenia rozmowy obu Jedi, doszło do bitwy o Bothawui, w której zatryumfowała Republika. Kenobi ponownie nawiązał łączność z rycerzem Jedi i pogratulował mu zwycięstwa. Skywalker nie pałał jednak entuzjazmem, gdyż jak się okazało, w bitwie stracił R2-D2. Obi-Wan skarcił go za jego przywiązanie do dóbr materialnych oraz dodał, że w magazynach świątyni znajduje się wiele jednostek tego typu. Ku jego zdziwieniu, Skywalker powiedział, że nie chodzi tylko o sam fakt utracenia przyjaciela, lecz o to, że zapomniał skasować robotowi pamięć. Na te słowa, mistrz Jedi rozkazał byłemu uczniowi, by podjął poszukiwania zaginionego droida.[15]

Po jakimś czasie Anakin powrócił ze swojej misji, która zakończyła się porażką. Obi-Wan powiedział przyjacielowi, że muszą przyjąć, iż Artoo został zniszczony. Nie przerywając wypowiedzi, dodał, że Wywiad odkrył, iż Separatyści przechwytują transmisje Wielkiej Armii Republiki. W związku z tym, Kenobi rozkazał byłemu uczniowi, by podjął poszukiwania ich tajnej bazy nasłuchowej.[15]

Anakin wypełnił polecenie mistrza i już po jakimś czasie skontaktował się z nim, by zameldować o odkryciu stacji Skytop. Dodatkowo rycerz poinformował Kenobiego, że na pokładzie wrogiej placówki może znajdować się R2-D2. Obi-Wan pochwalił byłego ucznia za wypełnienie zadania oraz powiedział mu, iż wyśle dwa okręty do zniszczenia bazy Konfederacji.[14]

Dodatkowo rozkazał Anakinowi przeniknięcie na stację Skytop, odnalezienie i zniszczenie R2-D2 zanim wrogowie mieliby uzyskać dostęp do jego pamięci. Skywalker zaproponował, że zajmie się ratunkiem droida, lecz Obi-Wan nie wyraził na to zgody, po czym przerwał połączenie.[14]

Po jakimś czasie były uczeń mistrza Jedi, ponownie nawiązał z nim kontakt. Rycerz poinformował Obi-Wana o zniszczeniu stacji oraz o odzyskaniu R2. Kenobi nie był zadowolony, że podwładny nie wypełnił jego rozkazu, a gdy dodatkowo dowiedział się, że Skywalker zostawił swoją drużynę, by odnaleźć droida, otwarcie potępił jego działania.[14]

Złość mistrza Jedi nie trwała jednak długo, przez co już po chwili pogratulował swojemu rozmówcy dobrze wypełnionej misji.[14]

Polowanie na Dooku Edytuj

Przygoda na Vanqorze Edytuj
Anakin: "Zostaje nam jeszcze Dooku."
Ahsoka: "Daliście mu uciec?"
Anakin: "No... nie do końca... naprawdę to on... Teraz ty, wyjaśnij..."
Obi-Wan: "O nie, za dobrze się przy tym bawię."[16]

Mistrz Kenobi dostał się niepostrzeżenie na pokład statku Separatystów. Po dotarciu na poziom więzienny, rozpoczął poszukiwania celi Anakina. Udało mu się to dopiero za drugim razem, gdyż w pierwszej celi była para Niktów. Gdy w końcu Obi-Wan spotkał Anakina wręczył mu jego miecz świetlny, po czym zapytał czy rycerz upewnił się co do obecności Dooku na statku.[16]

Obi-Wan obserwuje ucieczkę Dooku.

Skywalker potwierdził jego słowa, Sith był na pokładzie fregaty. Dodatkowo Anakin zaczął narzekać, że to zawsze on musi odgrywać ofiarę. Słysząc jego słowa Kenobi odpowiedział, że gdy jego były uczeń zostanie mistrzem, sam będzie mógł wymyślać plany działania oraz wybierać swoje miejsce w ich wykonaniu.[16] Tymczasem Jedi dotarli na mostek statku, gdzie zastali hrabiego Dooku. Sith przywitał ich ironicznie, po czym zaczął drwić ze Skywalkera, mówiąc, że Obi-Wan zawsze musi go ratować. Chwilę potem rozpoczął się ostrzał republikańskiej floty, która przybyła w między czasie.[16]

Wiedząc, że wszystkie kawałki planu są już w komplecie, Jedi zażądali, by ich przeciwnik się poddał. Dooku jednak nie zamierzał tego zrobić. Zamiast tego zniknął w tunelu ukrytym pod podłogą. Anakin natychmiast rzucił się za nim w pościg, tymczasem Obi-Wan ruszył normalną drogą do hangarów.[16]

Gdy jednak mistrz Jedi dotarł na miejsce, Dooku odlatywał swoim żaglowcem słonecznym. Kenobi ruszył biegiem w stronę pobliskiego wahadłowca, a gdy już się przy nim znalazł, zniszczył pilnujące go droidy, po czym go uprowadził. Niemal w tej samej chwili pojawił się Anakin i dołączył do swojego mentora.[16]

Młody Jedi przejął stery pozwalając mistrzowi zająć się strzelaniem. Nim jednak Kenobi zajął się ofensywą, skontaktował się z flotą mówiąc o prowadzonym pościgu oraz prosząc o pomoc. Gdy Jedi zakończył komunikat, rozpoczął ostrzał statku hrabiego. Nie minęło dużo czasu, a żaglowiec słoneczny Sitha został trafiony. Strażnicy pokoju nie mogli jednak tryumfować, gdyż w ich stronę zmierzały myśliwce eskortujące Dooku.[16]

Kenobi otworzył do nich ogień, lecz mimo to jeden z nich zdołał trafić ich statek. Lecąc dokładnie w tą samą stronę co Dooku, Jedi rozbili się na nieznanej planecie. Po wyjściu z wahadłowca zauważyli pusty żaglowiec Dooku, z przyczepionym do niego nadajnikiem naprowadzającym. Widząc to Anakin zniszczył urządzenie, a Obi-Wan powiedział by rozpoczęli poszukiwania Sitha zaczynając od pobliskich jaskiń.[16]

Jedi na Vanqorze.

Po zagłębieniu się w jedną z pieczar, strażnicy pokoju wyczuli obecność Dooku oraz innych, licznych form życia. Nagle sklepienie jaskini zaczęło się rozpadać. Widząc to, Kenobi rozkazał ucieczkę, lecz Skywalker zareagował za późno. Gdy młody Jedi wydostał się z rumowiska był bez swojego miecza. Ponadto miecz mistrza Jedi uległ uszkodzeniu. Wtedy z ciemności wyłonił się gundark i zaatakował Anakina.[16] Mistrz Jedi chcąc naprawić swoją broń, pozwalał by Skywalker w pojedynkę uciekał przed stworem, lecz gdy broń okazała się bezużyteczna, Obi-Wan za pomocą Mocy, zaczął rzucać głazy w gundarka. Tym sposobem bestia została ogłuszona, przez co Jedi mogli zająć się odgarnianiem głazów z wyjścia pieczary.[16]

Po opuszczeniu jednego z nich, Jedi uwolnili trujący gaz, który w bardzo krótkiej chwili ich obezwładnił. Nieoczekiwanie z pomocą przybyła im Ahsoka z trójką klonów. Republikanie uratowali Jedi oraz pokonali kolejnego gundarka. Po ustabilizowaniu sytuacji Togrutanka zapytała co się stało z hrabią Dooku. Strażnicy pokoju ze zrezygnowaniem poinformowali ją o ucieczce Sitha.[16]

Niewola u Hondo Ohnaki Edytuj
Hondo: "Jedi, po tym wszystkim tak po prostu odlecisz?"
Obi-Wan: "Nie jesteśmy już w sporze i nie szukamy zemsty."
Hondo: "Rzeczywiście. Honorowo mistrzu Jedi."
Obi-Wan: "Kapitanie, przekonasz się, że hrabia Dooku ma inny pogląd na honor, no i wie gdzie mieszkasz."[17]

Gdy Jedi wrócili do swojej floty, zostali poinformowani, że weequayańscy piraci pojmali hrabiego Dooku. Hondo Ohnaka, który był ich przywódcą, zażądał miliona kredytów w przyprawie, za wydanie Sitha Republice. Najwyższy Kanclerz Palpatine nie chciał wierzyć w niesprawdzone informacje, dlatego mistrz Kenobi i jego były uczeń mieli się udać na Florrum, do siedziby piratów, by potwierdzić prawdziwość ich słów.[16]

Zgodnie z żądaniem Weequayów, Jedi przybyli do ich bazy nieuzbrojeni. Po przywitaniu z Hondo Ohnaką i wysłuchaniu historii rzekomego pojmania Dooku, zostali zaprowadzeni na widzenie z Sithem.[16]

Po wejściu do celi lidera Separatystów, Jedi zaczęli z niego drwić. Ten jednak ostrzegł ich przed przebiegłością piratów, mówiąc, że nie szanują najprostszych umów. Po krótkiej wizycie, strażnicy pokoju opuścili Dooku, po czym udali się na Zmierzch gdzie nawiązali połączenie z Kanclerzem i poinformowali go o prawdziwości słów Weequauyów. Przywódca Republiki powiedział im, że wyśle senatora Kharrusa oraz Jar Jar Binksa, by dostarczyli żądany okup.[16]

Obi-Wan i hrabia Dooku.

Wracając do bazy piratów, Jedi zostali zaproszeni na biesiadę przy boku gospodarzy. Początkowo powstrzymywali się od spożywania trunków, lecz gdy Ohnaka chciał wznieść toast w imię przyjaźni, zgodzili się na jedną kolejkę. Gdy wspomniane trunki zostały im dostarczone, Kenobi i Skywalker wyczuli, że coś do nich dosypano. Jedi wymienili szklanki ze swoimi sąsiadami, by już po chwili zobaczyć jak słaniają się po podłodze.[16]

Obi-Wan obudził się w celi, w towarzystwie Anakina i hrabiego Dooku. Sith z satysfakcją zadrwił z Jedi, iż uprzedzał ich o chytrości piratów. Słysząc jego słowa, Skywalker zaczął narzekać, że oprócz więzienia musi znosić jego obecność. Kenobi uspokoił go oraz powiedział, że należy opracować plan ucieczki.[17]

Pierwszy pomysł wyszedł z inicjatywy Dooku. Sith podszedł do drzwi celi i za pomocą Mocy, przyciągnął do siebie leżący nieopodal nóż, po czym otworzył nim zamek. Obi-Wan pogratulował mu sprytu, po czym razem ze swoimi towarzyszami ruszył w stronę hangaru. Dooku, który dokładnie pamiętał drogę, objął stanowisko przywódcy.[17]

Nieoczekiwanie jednak, uciekinierzy natknęli się na ścieżkę pełną Weequayów, przez co znów wrócili do swojej celi. Tym razem Jedi i Sith byli połączeni dokładnymi więzami, przez co ich swoboda ruchów była bardzo ograniczona. Kolejną próbę ucieczki zaproponował Obi-Wan. Więźniowie musieli podejść do krat, by Kenobi mógł za pomocą perswazji Mocy, przekonać pilnującego ich strażnika do otwarcia celi.[17]

Jedi i Sith, uwięzieni przez piratów.

Mistrz Jedi otrzymał gratulacje od swoich towarzyszy. Następnie więźniowie zniszczyli po części swoje więzy, przez co mogli się poruszać całkiem swobodnie. Tym razem dotarli na duży dziedziniec, gdzie za pomocą tyczki planowali przeskoczyć przez mur bazy piratów. Na ich nieszczęście przybyli Weequayowie i otoczyli ich z każdej strony.[17]

Republikanie i Separatysta ponownie trafili do celi, lecz nie upłynęło dużo czasu, a Kenobi i Skywalker zostali z niej wywołani. Jedi trafili do kantyny, gdzie Hondo Ohnaka nakazał przykucie ich do słupów energetycznych. Pirat poinformował swoich więźniów, że okup za hrabiego Dooku nie dotarł, a zamiast niego pojawiła się cała armia. Skończywszy przemowę, Weequay uruchomił słupy energetyczne, rozpoczynając tym samym tortury Jedi.[17]

Po upływie jakieś czasu, baza piratów straciła zasilanie przez co Jedi mogli odpocząć od cierpień. Kenobi i Skywalker odzyskali swoje miecze świetlne, po czym wzięli za zakładnika Ohnakę. Herszt piratów powiedział im, że mają małe szanse na ucieczkę. Na potwierdzenie jego słów pojawiły się czołgi WLO-5, z których jednak, ku zaskoczeniu piratów, wyszli Jar Jar Binks i żołnierze-klony.[17]

Widząc to Obi-Wan i Anakin podjęli przerwaną wędrówkę, aż w końcu dotarli do stojącego na lądowisku, Zmierzchu. Po chwili Kenobi zdecydował się wypuścić Weequaya, gdyż moment wcześniej Jedi zauważyli uciekającego z Florrum, Dooku. Skywalker nie mógł uwierzyć w słowa mistrza, lecz wypełnił jego rozkaz. Hondo Ohnaka poruszony honorową postawą Jedi, odwołał swoich ludzi. Przed odlotem Obi-Wan powiedział mu jeszcze, by uważał na Sitha, gdyż ten na pewno zechce się zemścić za czas spędzony w niewoli.[17]

Misja na Orto Plutonii Edytuj

Obi-Wan: "No i jesteśmy w strefie tropikalnej."
Anakin: "Zdecydowanie różni się od tej na Tatooine."
— Po wylądowaniu na Orto Plutonii.[18]

Gdy urwał się kontakt z oddziałami stacjonującymi na Orto Plutonii, Obi-Wan, jego były uczeń oraz oddział klonów pod dowództwem kapitana Rexa, w towarzystwie przedstawicieli rządu Pantory, udali się na mroźną planetę, by sprawdzić jaki los spotkał tamtejszy garnizon.[18]

Po wylądowaniu nieopodal bazy Republiki, Kenobi i Skywalker postanowili dokonać jej oględzin. W środku Republikanie zastali trupy stacjonujących tam żołnierzy. W pewnej chwili, Rex otrzymał od zwiadowców raport, o wykryciu bazy Separatystów.[18]

Gdy dowiedzieli się o tym Jedi, postawili odwiedzić nieprzyjaciół. Po jakimś czasie wysłannicy Republiki dotarli do wrogiej twierdzy. Okazało się jednak, że droidy spotkał taki sam los co żołnierzy ze stacji Glid. W centrum dowodzenia placówki, Republikanie odtworzyli dziennik robotów, w którym zobaczyli fragment porażki droidów.[18]

Obi-Wan wewnątrz stacji Glid.

Dzięki temu odkryciu, Jedi dowiedzieli się, że ich sojusznicy ze stacji Glid, jak i roboty Konfederacji, zostali pokonani przez tubylczą rasę. Chcąc dowiedzieć się czegoś więcej o tych dziwnych napastnikach, Jedi zarządzili poszukiwania śladów ich obecności. Po jakimś czasie oględzin, Anakin odnalazł ślad jednego ze stworów. Obi-Wan polecił mu, by jego podwładni dokonali odlewu stopy tubylca, po czym dodał, by Skywalker razem z nim udał się na poszukiwania Talzów.[18] Mistrz Kenobi oraz jego były uczeń, rozkazali Rexowi, by razem ze swoimi oddziałami oraz politykami z Pantory, udał się do opuszczonej stacji Glid. Dodatkowo Skywalker powiedział kapitanowi, by chronił dyplomatów za wszelką cenę.[18]

Gdy klon i jego protegowani odjechali, strażnicy pokoju ruszyli na poszukiwania Talzów. Po jakimś czasie podróży, trafili do ich wioski. Tam poznali Thi-Sena, wodza tubylców. Talz zaprosił ich do swojego namiotu, gdzie rozpoczął prowizoryczną rozmowę. Mimo braku Threepia, Jedi udało się porozumieć z wodzem, na tyle, by dowiedzieć się, że zależy mu na pokoju i suwerenności.[18]

Strażnicy pokoju obiecali, że jego życzenia zostaną spełnione, po czym ruszyli w stronę stacji Glid, by namówić przewodniczącego Chi Cho do rozmów z tubylcami. Gdy jednak Jedi wrócili do bazy, Pantoranin odmówił układania się z dzikusami, mówiąc, że Orto Plutonia należy do ludu Pantory. Mimo jego słów, Jedi, z pomocą senator Riyo Chuchi, udało się przekonać przewodniczącego do spotkania z Thi-Senem.[18]

Przed rozpoczęciem wyprawy, Anakin przykazał Rexowi, by towarzyszył im z kilkunastoma żołnierzami, dla zapewnienia bezpieczeństwa. Gdy Republikanie dotarli do wioski Talzów, Thi-Sen ponownie wyraził pragnienie osiągnięcia pokoju i suwerenności. Wtedy przewodniczący Cho, nakazał C-3PO, by przetłumaczył, iż lud Pantory nie będzie układał się z żadnymi dzikusami.[18]

Obi-Wan i Anakin Skywalker na Orto Plutonii.

Widząc, że jego przyjacielski gest został odrzucony, Thi-Sen wypowiedział wojnę ludowi Pantory. Na jego słowa, Republikanie pospiesznie opuścili wioskę Talzów. Gdy znaleźli się w bezpiecznej odległości, Jedi rozkazali Rexowi, by chronił przewodniczącego, cały czas kierując się do bazy, podczas gdy oni, razem z senator Chuchi, postarają się rozwiązać to nieporozumienie sposobem dyplomatycznym.[18] Obi-Wan, Anakin i Riyo, udali się na kanonierkę typu LAAT, by nawiązać stamtąd połączenie ze zwierzchnikami przewodniczącego Cho. Mówca Zgromadzenia słysząc do czego dopuścił Chi Cho, odsunął go od władzy, po czym przekazał upoważnienie senator Chuchi, by w imieniu Pantory doprowadziła do pokoju.[18]

Po zakończeniu rozmowy, Republikanie rozpoczęli lot w stronę wioski Talzów. Będąc koło, zniszczonego już wtedy, lodowego mostu, natknęli się na swoje oddziały walczące z tubylcami. Jedi wylądowali pomiędzy walczącymi, po czym wysłali senator Chuchi na rozmowy z Thi-Senem. Mimo strachu, Pantoranka ruszyła na spotkanie z Talzem. Rozmowa dyplomatów nie trwała długo, gdyż wyraziste słowa Riyo, o pragnieniu uzyskania pokoju, poruszyły Thi-Sena, który zakończył bitwę, dając tym samym Orto Plutonii i Talzom suwerenność.[18]

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki